Jak skutecznie budować nawyki w nowym roku? [Expert w Bentleyu]

 

Moje życie nie zawsze było pasmem sukcesów. Choć dziś mam 60 lat, cieszę się doskonałym zdrowiem, prowadzę wielomilionowe biznesy i budzę się codziennie z ogromną energią, to moja droga do tego miejsca była wybrukowana trudnościami, które wielu mogłyby złamać. W 1997 roku ogłosiłem upadłość osobistą, zostając z długiem miliona marek niemieckich. Przeżyłem momenty całkowitego załamania, ale to właśnie te doświadczenia nauczyły mnie, że problemy są dobre.

Zauważyłem, że proces zmian u wielu osób, w tym u mnie, zaczyna się od pewnego rodzaju przebudzenia. Dla mnie takim momentem był rok 1990. Miałem wtedy 30 lat, byłem na emigracji i wykonywałem pracę, której szczerze nie lubiłem. Zarabiałem tylko tyle, by starczyć na rachunki i, co najgorsze, w wieku 30 lat zacząłem już czekać na emeryturę. Dopiero gdy moja żona powiedziała mi prosto w twarz, że to już nie jestem ja, dotarło do mnie, że stałem się „zgredem”. Zadałem sobie pytanie: czy tak ma wyglądać moje życie przez kolejne 35 lat? Odpowiedź brzmiała „nie” i wtedy niemożliwe stało się możliwe.

Dlaczego warto polubić kryzysy

Większość ludzi traktuje problemy jako zło konieczne, które należy zamiatać pod dywan. Moim zdaniem problemy są sygnałem, że coś w naszym życiu nie funkcjonuje tak, jak powinno. Są jak „bossowie” w grach komputerowych – musimy ich pokonać, aby przejść na kolejny poziom rozwoju. Kryzys jest najlepszym momentem, by stwierdzić, co trzeba zmienić i zacząć to robić.

Kiedy stajemy przed trudną sytuacją, zamiast pytać „dlaczego mnie to spotkało?”, warto zapytać: „co w tym jest dobrego?” oraz „czego jeszcze nie umiem, że ten problem miał szansę wystąpić?”. Taka postawa pozwala przygotować się na każdy nadchodzący kryzys, zamiast być jego ofiarą.

Heksagon Szczęścia jako fundament spełnienia

Szukając odpowiedzi na pytanie, jak być szczęśliwym, opracowałem koncepcję Heksagonu Szczęścia. To sześć obszarów, o które musimy dbać bezwarunkowo. Jeśli zaniedbasz jeden, ucierpi pozostałe pięć.

Praca

Praca musi dawać satysfakcję. Nie uznaję kompromisów, w których robimy coś tylko dla pieniędzy, odliczając dni do emerytury. Moim zdaniem emerytura to bzdura i powinna zostać ustawowo zlikwidowana na rzecz rent dla osób, które faktycznie nie mogą już pracować. Prawdziwa przedsiębiorczość polega na organizowaniu systemu tak, aby mieć więcej czasu i pieniędzy na cieszenie się życiem, a nie na pracy po 10 godzin dziennie. W pracy najważniejsza jest potrzeba bycia potrzebnym.

Finanse

Pieniądze to uniwersalny nośnik wartości. Same w sobie nie są ani dobre, ani złe – ich wartość moralna zależy od tego, kto je posiada. Pieniądze mają wartość nominalną (kwota na banknocie) oraz moralną (to, co z nimi zrobisz). Jeśli jesteś dobrym człowiekiem, pieniądze pozwolą ci robić dobre rzeczy, budować aktywa, płacić podatki i dawać pracę innym. Uważam, że im więcej bogatych ludzi w społeczeństwie, tym lepiej dla nas wszystkich. Finanse zaspokajają naszą potrzebę wolności i bezpieczeństwa.

Permanentny rozwój osobisty (PRO)

To obszar, w którym nie mamy naturalnego bodźca potrzeby, dlatego tak wielu ludzi go zaniedbuje. Często słyszę, że rozwój to tylko „gadanie”, ale z byciem głupim jest jak z byciem martwym – osoba, której to dotyczy, nie czuje dyskomfortu, cierpi tylko otoczenie. PRO to codzienna praca nad sferą intelektualną (wiedza), emocjonalną (samodyscyplina) i duchową (rozumienie świata). Nauka to nie tylko czytanie, ale zmiana w zachowaniu.

Czas dla siebie

Tu kluczowa jest radość kontra nuda. Nie chodzi o pasywne oglądanie seriali, ale o pasje i hobby, które ładują nasze baterie emocjonalne. To czas, który poświęcasz najważniejszej osobie na świecie – sobie.

Relacje

Mamy naturalną potrzebę kochania i bycia kochanym. Budowanie biznesu kosztem rodziny to fatalny interes. Zauważyłem, że nie liczy się ilość czasu, ale jego jakość. Można spędzać z rodziną tylko godzinę dziennie, ale jeśli jest to czas efektywny i pełen uwagi, relacje będą silne. W moim małżeństwie, które trwa 34 lata, mieliśmy ciche dni tylko dwa razy – to kwestia planowania i dbania o wspólne wartości.

Zdrowie

To fundament naszej witalności. Problem ze zdrowiem polega na tym, że często ignorujemy je, dopóki nic nas nie boli. Jednak „bomba” zdrowotna zazwyczaj wybucha z opóźnieniem. Dbanie o brak bólu i energię musi być częścią codziennego planu, a nie reakcją na chorobę.

Obszar życia Potrzeba, którą zaspokaja Skutek zaniedbania
Praca Bycie potrzebnym Bezrobocie / Brak sensu
Finanse Wolność i bezpieczeństwo Bieda
PRO Rozwój i świadomość Głupota
Czas dla siebie Radość i energia Nuda
Relacje Miłość i bliskość Samotność / Frustracja
Zdrowie Witalność Choroba

Ewolucja zamiast rewolucji

Większość noworocznych postanowień kończy się fiaskiem, ponieważ ludzie stawiają na nagłe rewolucje. Ja jestem zwolennikiem ewolucji. Jeśli chcesz wprowadzić zmiany, rozłóż je na cały rok.

Zacznij od małych kroków:

  • W finansach: zacznij odkładać choćby 5 złotych dziennie.
  • W zdrowiu: zaplanuj jeden dzień w tygodniu bez cukru.
  • W PRO: czytaj książki rozwojowe przez 5 minut dziennie, ale z notesem w ręku i wdrażaj jeden element w życie.

Samodyscyplina jest wyuczalna. Moja metoda na jej budowanie jest prosta: podejmij decyzję, wpisz zadanie do kalendarza i wyłącz myślenie. Jeśli przed wyjściem na siłownię zaczniesz się zastanawiać, czy ci się chce, na pewno znajdziesz powód, by zostać w domu. Samodyscyplina to działanie bez względu na chwilowe emocje.

Trzy kroki do realizacji celu

Wszystko, co istnieje w świecie materialnym, powstaje w wyniku trzech etapów:

  1. Decyzja – postanowienie, że coś ma nastąpić.
  2. Projekt – zaplanowanie i zaprojektowanie drogi do celu.
  3. Wykonanie – fizyczna praca i realizacja.

Wielu ludzi zatrzymuje się na marzeniach, zapominając, że każde marzenie niesie ze sobą problemy do rozwiązania. Jeśli rano nie chce ci się wstać, by realizować swój cel, to znaczy, że to nie jest marzenie, a jedynie pobożne życzenie.

Co warto zapamiętać

Nie mam wpływu na to, co już się wydarzyło, ale mam pełny wpływ na to, co z tym zrobię. Nawet jeśli dziś czujesz się jak w ślepym zaułku, pamiętaj, że problemy są sygnałami do zmiany. Szczęście to zjawisko, w którym przygotowanie spotyka się z okazją. Dlatego każdego dnia dbaj o swój Heksagon, szukaj mentorów i nie bój się wysiłku. Przebudzenie może nastąpić w każdej chwili – wystarczy, że zaczniesz działać na bazie swoich nowych przekonań.

Udostępnij:

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email